niedziela, 21 lutego 2016

"Krąg" - Mats Strandberg, Sara B. Elfgren

   Co łączy Eliasa, Linneę, Minoo, Annę-Karin, Rebeccę, Vanessę oraz Idę? Na pierwszy rzut oka wydaje się, że nic, jednak gdy lepiej im się przyjrzymy, można dostrzec parę cech wspólnych. Wszyscy mieszkają w niezbyt wielkim i malowniczym miasteczku zwanym Engelsfors. Wszyscy chodzą do jednego liceum, w którym dyrektorką jest surowa i pedantyczna Adriana Lopez. Wszyscy mają problemy...
Elias jest uzależniony od narkotyków oraz cierpi na depresję.
Linnea szybko musiała się usamodzielnić, gdyż ma ojca alkoholika.
Rebecca cierpiała na zaburzenia łaknienia.
Anna-Karin była nękana w szkole, jednak z czasem stała się "niewidzialna" i nikt nie zwracał na nią uwagi.Oprócz tego ma mamę chorą na depresję.
Vanessa trwa w dość toksycznym związku. Jej relacja z chłopakiem jest bardzo dziwna. Ponadto z całego serca nienawidzi swojego ojczyma.
Ida usilnie próbuje być w centrum uwagi, poprzez bycie wredną. W zasadzie nie przepuści okazji, aby kogoś upokorzyć.
Minoo jest cichą i skrytą osobą, która nie lubi przebywać w tłumie.
   Kiedy w szkole zostaje znaleziony martwy chłopak, wszystko się zmienia. Nic już nie jest takie samo. Osoby, które wcześniej nękały go, nagle opłakują jego śmierć. To wręcz absurdalne.
Pewnej nocy, gdy na niebie pojawia się czerwony księżyc, dziewczyny spotykają się w parku. Nie wiedzą, jak i dlaczego się tam znalazły. Ponadto spotykają tam również woźnego ze szkoły, który oświadcza, że jest ich Przewodnikiem. Zdezorientowane dziewczyny bardzo sceptycznie podchodzą do tej sytuacji, jednak szkolny dozorca uzmysławia im, że drzemią w nich tajemnicze moce, a ich życiu zagraża ogromne niebezpieczeństwo. Aby przeżyć, muszą działać wspólnie, tworząc magiczny krąg.
   Przyznam, że ta trylogia zapowiada się bardzo obiecująco. Jeżeli pozostałe części są tak dobre, jak ta, to Mats Standberg oraz Sara B. Elfgren stworzyli coś naprawdę niewiarygodnie dobrego. Zacznę może od tego, że ta pozycja była bardzo wciągająca. Kiedy musiałam się od niej oderwać, myślałam tylko o tym, kiedy do niej wrócę. Każdy drobny szczegół został przemyślany, dopracowany i nie widać w tej książce przypadku. Dodatkowo jest szalenie zaskakująca i w pewnym momencie miałam ochotę rzucić to książką, gdyż autorzy uśmiercili moich ulubionych bohaterów, z którymi bardzo się zżyłam. Autorzy nawiązali również do współczesnych problemów, takich jak depresja, czy też "parcie na popularność". Jedyne co mi przeszkadzało, ale tylko na początku, było to, że strasznie "skakano" od bohatera do bohatera i wszystko mi się mieszało, jednak kiedy już się wkręciłam w powieść, nie stanowiło to dla mnie problemu. Reasumując mogę Wam gorąco polecić tą pozycję. Z niecierpliwością czekam, aż sięgnę po kolejne części.

OCENA: 10/10 ( ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥/♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥)
CENA: 36, 90 zł
WYDAWNICTWO: CZARNA OWCA


Okiem recenzentki :)

 

poniedziałek, 15 lutego 2016

"Alchemik" - Paulo Coelho

   "Alchemik" to nowela brazylijskiego pisarza Paula Coelho. Książka opowiada historię pasterza z Andaluzji o imieniu Santiago. Pewnej nosy śni on o zakopanym, gdzieś w pobliży egipskich piramid skarbie. Ta wizja nie daje mu spokoju i przyśniła mu się po raz kolejny. Gdy przychodzi do pobliskiego miasteczka sprzedać wełnę ze swoich owiec, udaje się do Cyganki, która mówi mu, że powinien udać się w podróż do Egiptu aby odnaleźć skarb. Zawiedziony radami Cyganki udaje się na spacer po mieście. Spotyka pewnego starca, który przedstawia się jako Król Salem. Król równiez zachęca go do podróży. Ponad to twierdzi, że każdy człowiek ma swoją Własną Legendę, czyli jakąś życiową misję, którą powinien zrealizować, choćby za cenę największego poświęcenia. Santiago wyrusza w podróż..
     To moje pierwsze spotkanie z tym autorem. Czytając opinie na temat tej książki, doszłam do wniosku, że tą pozycję można, albo pokochać, albo znienawidzić. Zdania są bardzo podzielone, więc chciałam wyrobić sobie własną opinię. Pozwolę sobie w tym miejscu zacytować jedną taką opinię:


"Banalna, infantylna, nie wnosząca niczego nowego do świata książek. Zbieranina myśli, napisana jak dla dzieci, ale przez nie raczej nie zrozumiała. Czytana przez dorosłych, wzbudza zażenowanie."



                                                                                                                         źródło: lubimyczytac.pl

   Nie mogę się zgodzić z tą opinią... Wnosi bardzo dużo do świata książek i zmusza człowieka do refleksji. Może książka mnie nie zachwyciła, ale mogę powiedzieć, że była dobra. Pomimo, że ta książka ma trochę ponad 100 stron, spędziłam nad nią sporo czasu, ale nie dlatego, że ciężko się ją czytało. Otóż ta książka to jedna wielka alegoria. Wszystkiego trzeba się domyślić. Przyznam, że dopiero po 30 stronach zobaczyłam, o czym tak naprawdę jest ta książka. Zupełnie odcięłam się od rzeczywistości, gdyż ta książka przeniosła mnie w inny świat, a czy nie o to właśnie chodzi? Postać Młodzieńca zaimponowała mi. Większość ludzi dawno poddałaby się, ale nie on. Dążył do celu i nie zwątpił. Motyw Własnej Legendy bardzo mi się podoba i dzięki tej pozycji odkryłam odrobinę mojej legendy. Coś mi się wydaje, że ta pozycja nie pozwoli mi o sobie zapomnieć...

OCENA: 8/10 ( ♥♥♥♥♥♥♥♥/♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥)

CENA: 34 zł



Okiem recenzentki :)

niedziela, 14 lutego 2016

"Tajemnica Pani Ming" - Eric-Emmanuel Schmitt

   "Tajemnica Pani Ming" to kolejna książka autorstwa Erica-Emmanuela Schmitta. Jest zapisem rozmów pewnego biznesmena z tytułową Panią Ming, która jest tzw. babcią klozetową w męskiej toalecie w ekskluzywnym hotelu w Chinach oraz matką dziesięciorga dzieci, które zupełnie się od siebie różnią i nie mają ze sobą nic wspólnego. Wspomniany wcześniej biznesmen przybył do Chin, aby pozałatwiać parę spraw związanych z interesami, jednak to tylko wymówka, gdyż uciekł do Chin bojąc się odpowiedzialności, ponieważ jego partnerka spodziewa się dziecka. Pani Ming podczas rozmów opowiada o swoich niezwykłych dzieciach, których bardzo dawno nie widziała. Biznesmen zastanawia się, czy te opowieści, to nie tylko wytwór wyobraźni starszej kobiety, gdyż jak wiadomo, w Chinach można mieć tylko jedno dziecko. Jednak te wywody skłaniają biznesmena do głębszych refleksji. Czy zmieni swoje życie? Czy Pani Ming spotka swoje dzieci?
    To moje kolejne spotkanie z twórczością Schmitta i nie zawiodłam się. Ciężko nazwać tą pozycję książką, ponieważ ma zaledwie osiemdziesiąt stron i pochłonęłam ją jednym tchem w jakąś godzinę.To opowiadanie naszpikowane jest mądrościami, które podnoszą tylko poziom książki.Pani Ming jest czystym uosobieniem pozytywnego nastawienia do wszystkiego co ją otacza. Ponadto darzy wszystko i wszystkich ogromnym szacunkiem. A ta historia pokazuje co naprawdę jest ważne w życiu, a także uświadamia, że subiektywna prawda nie zawsze jest zła. Reasumując, książka bardzo mi się podobała. Jest lekka i bardzo przyjemnie spędziłam przy niej czas, ale zmusiła mnie również do zastanowienia się nad pewnymi kwestiami. Serdecznie polecam. :)

OCENA: 9/10 ( ♥♥♥♥♥♥♥♥♥/♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥ )
CENA: 23, 90 zł
WYDAWNICTWO: znak


Okiem recenzentki :)

czwartek, 4 lutego 2016

SMERFOWY TAG KSIĄŻKOWY

   Witajcie! :)
Z racji tego, iż jestem w trakcie czytania kilku książek, nie jestem w stanie napisać recenzji, dlatego też postanowiłam Wam to jakoś wynagrodzić. Bardzo spodobał mi się Smerfowy TAG książkowy, gdyż kategorie są bardzo ciekawe, a więc zapraszam. ;)

LENIWY SMERF:

Wybierz książkę, podczas której czytania zasnęłaś.

Kiedy czytałam bardzo późno i byłam zmęczona, zdarzyło mi się zasnąć przy nawet najciekawszej i wciągającej książce. Jednak taką książką, przy której zasnęłam z nudów jest "Niezgodna" Veronici Roth. Wiem, że są osoby, które uwielbiają tą serię i szanuję to, jednak mnie nie przypadła do gustu.



PRÓŻNY SMERF:
Wybierz postać, która dba o swój wygląd.


Hmm... Do głowy przychodzą mi tylko dziewczęta z "Rywalki" Kiery Cass, ale to chyba nic dziwnego, skoro walczyły o względy księcia.




ŻARTOBLIWY SMERF:
Wybierz postać, która ciągle żartuje.


Nie mogło być inaczej. Oczywiście w tej kategorii muszą się znaleźć Fred i George Weasley z Harrego Pottera. To dzięki nim ta seria jest przepełniona wspaniałym humorem.



MÓZGOWY SMERF:
Wybierz postać, która lubi czytać.


Pierwsza do głowy przychodzi mi Meggie z "Atramentowe serce" Cornelii Funke. To jaką miłością do książek pała ta mała dziewczynka jest niewiarygodne...




SMERFETKA:
Wybierz ulubioną postać żeńską.


Trudna decyzja... Bardzo lubię Lunę z Harrego Pottera, gdyż tak jak ona żyję we własnym świecie i jestem marzycielką.



GDYBYM  BYŁA  SMERFEM  NAZYWAŁABYM  SIĘ...
Mam bardzo złożoną osobowość, więc naprawdę nie mam pojęcia. Kocham książki, taniec, sztukę oraz rysowanie. Byłabym po prostu Smerfem Artystą.
A Ty jakim byłbyś smerfem?

Okiem recenzentki  ♥









poniedziałek, 1 lutego 2016

"Spóźnione wyznania" - John Boyne

   "Spóźnione wyznania" to powieść John'a Boyne, której akcja rozgrywa się podczas I wojny światowej. Ukazuje, że miłosierdzie wcale nie jest tak łatwo uzyskać, ale jeszcze trudniej je okazać, o czym przekonał się główny bohater powieści - Tristan Sadler. Samotny 17-latek wyruszył tam, gdzie słowo śmierć jest powtarzane niemal na każdym kroku. Otóż zaciągnął się do wojska, podając fałszywy wiek. Jak prawdziwy mężczyzna nie mógł się doczekać tego, aż zacznie się prawdziwa bitwa. Jednak po pewnym czasie on i jego koledzy zdali sobie sprawę, że są tylko pionkami w czyjeś grze. Dochodziła do nich świadomość, że mają zabijać z zimną krwią przeciwników, którzy są bardzo do nich podobni. Jednakże pierwsze spotkanie Tristana z czytelnikiem odbywa się, gdy ten jest bogaty w doświadczenia, a na jego sercu ciąży tajemnica, która nie daje mu spokoju. Wojna dobiegła końca, bohater przeżył i ma pewne zadanie do wykonania. Obiecał, że odda siostrze przyjaciela listy, które kiedyś do niego należały. W tym celu spotyka się więc z Marian Bancroft, której brat nie dożył końca wojny. Ich spotkanie obserwujemy naprzemiennie z obrazami, wypełniającymi wspomnienia bohatera, który opowiada jej o przyjaźni z Willem Bancroftem i jego ostatnich dniach. Było to dla niego bardzo trudne, gdyż darzył go specjalnym uczuciem. Każdego dnia modlił się, aby nic nie stało się Willowi - wtedy straciłby wszystko.
    Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością John'a Boyne, gdyż "Chłopiec w pasiastej piżamie" jest na liście książek do przeczytania. Przyznam, iż pierwsze wrażenie było bardzo dobre. Lubię powieści, których akcja toczy się podczas wojny. Autor stworzył coś genialnego. Niesamowicie oddał ducha I wojny światowej i czytając tą powieść, czułam się, jakbym była tam obecna i patrzyła na wszystko z góry. Ponadto pokazuje, jak trudna i skomplikowana może okazać się przyjaźń oraz jak może przeobrazić się w miłość dwóch mężczyzn. Niewiarygodne jest to, jak autor wykreował postacie. Nie chce się wierzyć, że główny bohater jest tak dojrzały, a przecież ma tylko 21 lat. Każde jedno przykre doświadczenie, które go spotkało, stara się docenić i to go umacnia. Jest to powieść, którą bardzo przyjemnie się czyta. Chociaż nie wiem, czy "przyjemnie" to dobre określenie, gdyż powieść ukazuje wiele okrucieństwa i nienawiści. W każdym razie zdecydowanie jest wciągająca i pochłonęłam ją jednym tchem. Drażniące może być dla niektórych to, że występują tam liczne retrospekcje, jednak ja uważam, że to czyni tą książkę wyjątkową. Zdecydowanie ta pozycja nie pozwoli mi o sobie zapomnieć na długi czas...

OCENA: 10/10 (♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥/♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥)
CENA:  39, 90 zł


Okiem recenzentki  :3