sobota, 30 stycznia 2016

PRZECZYTANI - styczeń 2016

   Z racji tego, iż styczeń dobiega końca czas na czytelnicze podsumowanie tego miesiąca. W styczniu przeczytałam 8 książek i zaczęłam dziewiątą. Nie jest to jakiś wspaniały wynik, gdyż zawsze mogło być lepiej, ale nie jest też najgorszy.
Książki, które przeczytałam, to:

1. "Malarz nadziei" - Lewis DeSoto

http://effyrecenzuje.blogspot.com/2016/01/malarz-nadziei-lewis-desoto.html


2. "Matylda" - Roald Dahl



3. "Zaliczenie z tragedii" - Elizabeth LaBan


4. "Dom tajemnic" - Chris Columbus & Ned Vizzini


5. "Moje Ewangelie" - Eric-Emmanuel Schmitt


6. "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" - J. K. Rowling


7. "Harry Potter i Komnata Tajemnic" - J. K. Rowling


8. "Szukając Alaski" - John Green


+ niedokończona pozycja

9. "Harry Potter i Więzień Azkabanu" - J. K. Rowling

Tak prezentują się przeczytani stycznia 2016. Już wkrótce na moim blogu pojawią się recenzje książek, które do tej pory nie zostały zrecenzowane.

Okiem recenzentki  :)





piątek, 22 stycznia 2016

"Moje Ewangelie" - Eric-Emmanuel Schmitt

  Kolejna książka, to dzieło Erica-Emmanuela Schmitta pt. "Moje Ewangelie".
Autor przedstawia swoją wizję Ewangelii, dokładniej moment ukrzyżowania i zmartwychwstania Jezusa. Książka składa się z dwóch opowiadań. Pierwsze dotyczy Chrystusa, który tuż przed śmiercią przeżywa moment zwątpienia . Drugie natomiast poświęcone jest Poncjuszowi Piłatowi, który próbuje znaleźć racjonalne wytłumaczenie cudu.
   Jezus (Jeszua) zastanawia się, jak to możliwe, iż to właśnie on jest Synem Bożym. Próbuje również znaleźć odpowiedź na pytanie, na czym polega Jego misja na ziemi. Ma pewne wątpliwości, ale doskonale sobie z nimi radzi. Sam próbuje je rozwiać, a kiedy jest już przekonany o własnych racjach, dopiero przekonuje innych. Z kolei Piłat nie wierzy w dokonane cuda "magika" i w każdym fenomenie doszukuje się spisku. Głównym utrapieniem Piłata jest to, dlaczego ciało Jeszui zniknęło. Piłata i Jezusa łączy to, że obaj mają tajemnice, na które nie potrafią znaleźć odpowiedzi.
   Ta książka to filozoficzne postrzeganie Ewangelii. Autor świetnie zagłębił się w emocje bohaterów, które mogły im towarzyszyć. Ponad to w książce można znaleźć odpowiedzi na nieraz nurtujące nas pytania, na które nie możemy znaleźć odpowiedzi. Książkę czyta się bardzo przyjemnie. Pochłonęłam ją jednym tchem i nie mogłam się od niej oderwać. Jest cieniutka, ponieważ ma zaledwie 150 stron i kiedy ją skończyłam, czułam ogromny niedosyt. Ogromne chapeau ba dla Schmitta.

OCENA: 9/10 (♥/♥)
CENA: 29 zł
WYDAWNICTWO: znak


Okiem recenzentki  :)



niedziela, 17 stycznia 2016

"Dom tajemnic" - Chris Columbus & Ned Vizzini

   "Dom tajemnic" to powieść opowiadająca o losach trójki rodzeństwa: Brendana, Kordelii i Eleanor. Kiedy wprowadzają się do nowego domu, nie mają pojęcia, co ich czeka. Pewnego dnia do ich drzwi puka sąsiadka, Dalia Kristoff, która jest córką właściciela domu. Okazuje się jednak, że to nie jest zwykła sąsiadka, lecz Wichrowa Wiedźma. W mgnieniu oka przenosi dom, do jakiejś tajemniczej krainy, a rodzice dzieci zniknęli w tajemniczych okolicznościach. W owym świecie czyhają na nich piraci, olbrzymy, Wichrowa Wiedźma, wojownicy i Król Burz. Aby powrócić do domu, mają do wykonania pewną misję, którą zleciła im Wichrowa Wiedźma. Jednak z biegiem czasu zaczynają odkrywać tajemnicę historii własnej rodziny. Czy uda im się wrócić do domu? Tego dowiecie się po przeczytaniu książki... ;)
   Ogólnie rzecz biorąc sięgnęłam po tą książkę, gdyż chciałam przeczytać coś lekkiego i to był znakomity wybór. Jednak jest to książka raczej dla dzieci w wieku 11-14 lat. Pisana jest bardzo prostym językiem, a akcja nie jest bardzo zawiła i rozwinięta. Bardzo dużo dzieje się na kartkach tej powieści, jednak książka jest bardzo przewidywalna i po przeczytaniu pierwszych kilkudziesięciu stron, można domyślić się, jak się zakończy, gdyż kończy się typowym happy-endem. Bardzo podoba mi się relacja łącząca rodzeństwo. Widać, że darzą się ogromną miłością i są w stanie zrobić wszystko, aby uratować resztę rodziny. Jednakże nie są tylko rodzeństwem, lecz są również przyjaciółmi. Zazdroszczę im tej więzi. Warto również wspomnieć o ilustracjach zawartych na kartkach tej książki. Są piękne i wiele wnoszą do tej książki.
Reasumując jest to książka, przy której można odpocząć i zrelaksować się. Może nie wywołuje za wiele emocji, ale miło można przy niej spędzić czas. Jestem pewna, że spodoba się młodszym czytelnikom.

OCENA: 7/10 (♥♥♥♥♥♥♥/♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥)
CENA: 34, 90 zł



Okiem recenzentki  :)

 

środa, 13 stycznia 2016

"Zaliczenie z tragedii" - Elizabeth LaBan

    "Zaliczenie z tragedii" to powieść opowiadająca o losach nieśmiałego licealisty - Duncana. Kiedy po wakacjach wraca do Szkoły Irvinga stoi przed nim nie lada wyzwanie. Otóż musi napisać tradycyjnie zadawany uczniom ostatnich klas referat o tragedii. Nie jest to proste zadanie, gdyż nauczyciel - Pan Simon - jest bardzo wymagający. Pisząc pracę zaliczeniową, Duncan przesłuchuje zostawione w pokoju przez poprzedniego lokatora - Tima - nagrane płyty CD, w których opowiada swoją historię i tłumaczy okoliczności tragicznego wydarzenia, które miało miejsce w minionym roku szkolnym. 
    Jest to powieść do bólu poprawna... Pisana bardzo prostym językiem, nie wniosła nic nowego i nie zmusiła do głębszych przemyśleń. Autorka nawiązała do ducha Szekspira, ale wydaje mi się, że to tylko dlatego, aby podnieść poziom powieści, co się jej z resztą nie udało. Postać Tima trochę mnie irytowała. Cały czas użalał się nad sobą i całe jego życie kręciło się wokół dziewczyny, która była dla niego niedostępna, gdyż miała już chłopaka, który śmiało mogę powiedzieć, że był strasznym dupkiem. Trzeba jednak przyznać, że postać Pana Simona jest całkiem intrygująca. Można by powiedzieć, że to dość ekscentryczny człowiek. Jednakże jest to jedyna postać, która wnosi coś do tej książki i wypowiada się z sensem. Bardzo podoba mi się również poradnik Pana Simona na ostatnich stronach, jak napisać pracę zaliczeniową z tragedii. Również podoba mi się motto szkoły: "WEJDŹ I ZNAJDŹ PRZYJAŹŃ". Owszem występuje w tej książce wiele wartości, m. in. przyjaźń, czy pierwsza miłość, jednakże autorka nie wykroczyła poza schematy i stereotypy. Reasumując jest to powieść, którą się przeczyta i się o niej po prostu zapomina. Spodziewałam się po niej dużo więcej.

OCENA: 5/10 (♥♥♥♥♥/♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥)





Okiem recenzentki  :D

niedziela, 10 stycznia 2016

"Matylda" - Roald Dahl

   Kiedy po raz pierwszy sięgnęłam po tą książkę miałam może 8 lat. Byłam zafascynowana tą powieścią i to właśnie dzięki niej zaczęłam tak dużo czytać. Chciałam być jak tytułowa Matylda...
   Matylda to pięcioletnia dziewczynka, która ma nadzwyczajne umiejętności i uwielbia czytać.W wieku kilku lat sięga po naprawdę ambitną literaturę, gdyż miała okazję zapoznać się z twórczością Dickensa, Steinbecka oraz Hemingway'a. Wychowuje się w rodzinie, która nie widzi świata poza oglądaniem telewizji.  Jej rodzice oraz brat twierdzą, że jest głupia, ponieważ dla nich czytanie książek to strata czasu, ale Matylda znalazła na nich sposób. Stwierdziła, że skoro dorośli mogą karać dzieci, to dlaczego nie może być odwrotnie? W końcu z półrocznym opóźnieniem zapisują Matyldę do szkoły, w której dyrektorką jest bezlitosna pani Pałka. Jej postępowanie można określić co najmniej jako nieetyczne, ponieważ ma bardzo specyficzny sposób na karanie dzieci. Przeciwieństwem pani Pałki jest pani Miodek, która jest pogodna, delikatna, wrażliwa. Od razu zauważa, iż Matylda to genialne dziecko i znajdują nić porozumienia.
   Mimo, iż to książka dla dzieci to bardzo ją lubię. Można przy niej odetchnąć, ponieważ jest bardzo lekka i przyjemna. Kocham ją za to, że bardzo ważną wartością dla głównej bohaterki jest właśnie czytanie i nabywanie nowej wiedzy. Polecam ją każdemu, kto kocha czytać, ponieważ jestem pewna, że odnajdziecie nić porozumienia z Matyldą.

OCENA: 8/10 (♥♥♥♥♥♥♥♥/♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥)
CENA KSIĄŻKI: 19 zł



Okiem recenzentki  :)


sobota, 9 stycznia 2016

"Malarz nadziei" - Lewis DeSoto

 "Malarz nadziei" to ponadczasowa powieść Lewisa DeSoto. Opowiada o losach Leo Millara, młodego paryskiego malarza, który po tragicznym wypadku postanawia uciec od problemów i na jakiś czas przenosi się na wyspę La Mouche. Zachwyca się pięknem dzikiej przyrody i stara się zapomnieć o stracie żony i synka. Poznaje tam równie utalentowaną, lecz udręczoną klarnecistkę, która od razu go intryguje. Jego zainteresowanie wzbudza również pewien chłopiec-Tobias, który jest niemową. Lorca (klarnecistka) i Tobias przypominają mu jego dawną rodzinę i dzięki nim próbuje uleczyć rany. Znajduje sobie zajęcie. Otóż w pobliskiej kaplicy zauważył obraz pt. "Miłość i Pielgrzym" Asmodeusa, który nadaje się do renowacji i za namową tamtejszego księdza podejmuje się jej. Jednak po dłuższym czasie stwierdza, iż to bez sensu, ponieważ może uszkodzić werniks. Postanawia się przełamać i na nowo odkryć istotę sztuki, ale nie zdradzę Wam w jaki sposób, gdyż ujawniłabym zakończenie.
    Z racji tego, iż sztuka mnie fascynuje jestem wręcz zauroczona tą powieścią. Jest ona idealna dla fanatyków sztuki, ale nie tylko. Jest w niej wiele wartości, które nie zawsze potrafimy docenić. Pokazuje, jak ważna w życiu człowieka może być sztuka i to jest piękne. Książka jest zaskakująca i nie spodziewałam się takiego zakończenia. Nie kończy się typowym happy-endem, ale główny bohater odnalazł szczęście, a to jest najważniejsze. Sądzę, że jest to książka z pewnością warta przeczytania i zapewniam, że po jej przeczytaniu długo będziecie na jej temat rozmyślać, gdyż nie jest to książka, o której po prostu można zapomnieć. 

OCENA: 10/10 (♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥/♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥)

CENA KSIĄŻKI: 34,90 zł



Okiem recenzentki  ;)