niedziela, 17 kwietnia 2016

"Motylki" - Laurie Halse Anderson

   Kiedy nastolatka czegoś bardzo chce, jest w stanie zrobić wszystko, aby to zdobyć. Tak było w przypadku osiemnastoletniej Lii, która oddała wszystko, aby stać się idealne chudą. Jej życie kręci się wokół wagi, centymetrów oraz kalorii. Każdego dnia oszukuje najbliższych, że zjadła, że nie jest głodna. Przy wzroście 165 cm waży 45 kg, ale chudnie kolejne sześć. Jej życie to istna gonitwa myśli. Zwłaszcza, gdy policja znajduje ciało jej przyjaciółki-Cassie. Lię męczą koszmary, wydaje się jej, że widzi przyjaciółkę, rozmawia z nią. Popada w obłęd. Policja prowadzi śledztwo. Próbują ustalić w jakich okolicznościach zmarła młoda dziewczyna. Okazuje się, że było to ściśle związane z jej dążeniem do perfekcji...
   Sięgnęłam po tą książkę z czystej ciekawości, gdyż sama miałam kiedyś problemy z odchudzaniem. Nie spodziewałam się, że tak mnie wciągnie. Uświadomiła mi, jak mogłam skończyć, gdybym w porę się nie opamiętała i dalej katowała się niskokalorycznymi posiłkami i masą męczących ćwiczeń. Ta powieść pokazuje mechanizm myślenia młodej dziewczyny w otchłani anoreksji. Ukazuje również ciemną stronę zaburzeń odżywiania. To przykre, że nie potrafimy zaakceptować siebie i dążyć do ideałów, jakimi są wychudzone modelki w rozmiarze 32. Szkoda, że dopiero, gdy spadniemy na samo dno, dociera do nas, że nie chcemy tak dłużej żyć. Zadziwia mnie fakt, że nawet śmierć przyjaciółki, która była spowodowana zaburzeniami odżywiania, nie uświadomiła Lii, że jej działania prowadzą do śmierci.
   Reasumując jest to jedna z najlepszych książek o anoreksji, jaką czytałam. Jestem pewna, że niejednokrotnie sięgnę po ta książkę.

OCENA: 8/10 (♥♥♥♥♥♥♥♥/♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥)
CENA: ok. 25 zł


Okiem recenzentki :)

sobota, 16 kwietnia 2016

"Trucicielka" - Eric-Emmanuel Schmitt

   "Trucicielka" to kultowy zbiór opowiadań Erica-Emmauela Schmitta. Te cztery opowiadania łączy poszukiwanie miłości, nadziei, namiętności oraz najskrytszych pragnień. Uczuć, które w jednej chwili wyzwalają nas, a w następnej doprowadzają do zbrodni. Bohaterowie nie są idealni i każdy z nich posiada jakiekolwiek zboczenia. Często potrafią wzbudzić lęk oraz strach.
   Pierwsze opowiadanie opisuje losy starszej kobiety, która jest podejrzewana o zabójstwo swoich trzech mężów, poprzez otrucie. Nikt nie zna prawdy. Większość wierzy, że jest morderczynią i widzą w niej sposób na wzbudzenie sensacji, jednak zdarzają się też tacy, którzy nie osądzają kobiety. Taką osobą jest nowy proboszcz. Tytułowa trucicielka wykorzystuje to, że widzi w niej poczciwą staruszkę, w dodatku głęboko wierzącą . Coraz częściej do niego przychodzi, aby porozmawiać i zdobyć zaufanie. Pewnego dnia wyjawia prawdę... Ksiądz nie wie co z nią począć. Trucicielka zabawiła się nim i odebrała mu jego niewinność...
   Drugie opowiadanie dotyczy pewnego marynarza, który dla pracy był w stanie poświęcić rodzinę. Jego życie zmienia się diametralnie w chwili, gdy dowiaduje się od swojego przełożonego, że jego córka nie żyje. Nie wiedział tylko która. Przerażony uświadomił sobie, że nie wszystkie darzył jednakowym uczuciem. Nie może skupić się na pracy, ponieważ cały czas rozmyśla nad tym, która córka umarła i jak poradziłby sobie ze śmiercią poszczególnej z nich. Odkrywa prawdę w chwili, gdy wraca do portu...
   Trzecie opowiadanie opisuje rywalizację dwóch młodych muzyków. Chęć wyrównania rachunków odkrywa mroczne kulisy życia ludzi, którzy mogli mieć wszystko, ale zmarnowali swój dar.
   Ostatnie opowiadanie dotyczy kulis życia za murami pałacu prezydenckiego. Pokazuje, jak żądza władzy może pochłonąć człowieka i jak bardzo może na tym ucierpieć drugi, bliski człowiek.
Ponad to książka została wzbogacona o pamiętnik autora, co jest tylko wisienką na torcie.
   Jak zwykle nie rozczarowałam się twórczością Schmitta. Są to cztery wspaniałe opowiadania, które łączy to, że bohaterowie dopiero w kryzysowych sytuacjach dostrzegli, co tak naprawdę jest dla nich najważniejsze oraz to, że z problemami zwracają się do św. Rity-patronki od spraw beznadziejnych. Przyznam, że nie przepadam za opowiadaniami, gdyż zawsze czegoś mi w nich brakuje i czuję ogromny niedosyt, kiedy je skończę, ale tak w przypadku tych czterech opowiadań nie było. Autor wyraził tak wiele... Ujawnił jak wiele niezliczonych emocji kryje się w człowieku. Każde opowiadanie było niewiarygodnie wciągające i poruszające. Nie potrafię wybrać najlepszego, gdyż wszystkie były tak samo dobre. Minęło trochę czasu, od momentu, w którym skończyłam tą książkę, ale nadal nie potrafię o niej zapomnieć, a to oznacza, że ta pozycja jest z pewnością warta polecenia.

OCENA: 10/10 (♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥/♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥)
CENA: 32, 90 zł
WYDAWNICTWO: Znak



Okiem recenzentki ;)