poniedziałek, 30 maja 2016

"Etta, Otto, Russell i James" - Emma Hooper

   "Etta, Otto, Russell i James" to powieść obyczajowa o bardzo silnych relacjach, które przetrwały ponad pół wieku, dążeniu do spełniania własnych marzeń, bez względu na wiek oraz napotkane w życiu przeszkody.
   Marzeniem 82-letniej Etty Kinnick jest zobaczenie oceanu. A więc pewnego ranka Etta postanawia spakować kilka ubrań, notes, jedzenie, ołówek, wkłada buty i wyrusza w drogę. Ma do wyboru dwie trasy. Wybiera dłuższą drogę na wschód. Do przejścia ma dwa tysiące mil. Jest to dosyć ryzykowna decyzja, zważywszy na jej wiek i kłopoty z pamięcią, ale nic nie jest w stanie jej zatrzymać. W końcu stawką jest realizacja jej marzenia życia... Jednak najbliższym obiecała, że będzie pamiętała, aby wrócić. W domu cierpliwie czeka na nią mąż - Otto, któremu Etta zostawiła plik przepisów, aby ten nie umarł z głodu oraz przyjaciel - Russell Palmer, Etta podczas swojej wędrówki spotyka wiele osób, które dostrzegają w niej sensację i staje się ona niemałą atrakcją turystyczną, wartą pierwszych stron gazet. Sprzedawcy poznają ją, gdy robi zakupy, tłumy skandują jej imię, obdarowują drobiazgami. Prasa ochoczo informuje, gdzie znajduje się seniorka, co jest istotną informacją dla rodziny oraz Russella, który zaniepokojony zdrowiem Etty postanawia ruszyć za nią w drogę. Ważną rolę w podróży pani Kinnick odgrywa kojot - James, który wiernie jej towarzyszy oraz pomaga zdobyć jedzenie. Czy Etta spełni swoje największe marzenie? Dotrze do oceanu? Jak Otto poradzi sobie z tęsknotą?
   "Etta, Otto, Russell i James" to wzruszająca powieść, momentami tajemnicza i trzymająca czytelnika w napięciu. Przepełniona jest wspomnieniami z przeszłości oraz dzieciństwa bohaterów. Te retrospekcje pozwalają nam - czytelnikom spojrzeć na bohaterów z innej perspektywy i wczuć się w poszczególne osoby. Piękne jest przesłanie, które pokazuje, iż nie ważne ile mamy lat, zawsze jesteśmy zdolni, aby marzyć i nigdy nie jest za późno, aby te marzenia spełniać. Jednak znacznym minusem tej pozycji jest sposób, w jaki jest napisana. Otóż dialogi nie są oznaczone odpowiednim znakiem interpunkcyjnym, czyli po prostu myślnikiem. To znacznie utrudnia czytanie (przynajmniej mnie), gdyż trzeba się domyślać, co jest dialogiem, a co pozostałą treścią. Z czasem jednak przyzwyczaiłam się do tego i nie było to tak uciążliwe, jak na początku. Jednakże to wina nie samej książki, ale wydawnictwa, a samej fabule nie brakuje nic, aby okrzyknąć ją naprawdę dobrą książką...

OCENA: 8/10 ( ♥♥♥♥♥♥♥♥/♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥ )
CENA: 34, 90 zł


niedziela, 17 kwietnia 2016

"Motylki" - Laurie Halse Anderson

   Kiedy nastolatka czegoś bardzo chce, jest w stanie zrobić wszystko, aby to zdobyć. Tak było w przypadku osiemnastoletniej Lii, która oddała wszystko, aby stać się idealne chudą. Jej życie kręci się wokół wagi, centymetrów oraz kalorii. Każdego dnia oszukuje najbliższych, że zjadła, że nie jest głodna. Przy wzroście 165 cm waży 45 kg, ale chudnie kolejne sześć. Jej życie to istna gonitwa myśli. Zwłaszcza, gdy policja znajduje ciało jej przyjaciółki-Cassie. Lię męczą koszmary, wydaje się jej, że widzi przyjaciółkę, rozmawia z nią. Popada w obłęd. Policja prowadzi śledztwo. Próbują ustalić w jakich okolicznościach zmarła młoda dziewczyna. Okazuje się, że było to ściśle związane z jej dążeniem do perfekcji...
   Sięgnęłam po tą książkę z czystej ciekawości, gdyż sama miałam kiedyś problemy z odchudzaniem. Nie spodziewałam się, że tak mnie wciągnie. Uświadomiła mi, jak mogłam skończyć, gdybym w porę się nie opamiętała i dalej katowała się niskokalorycznymi posiłkami i masą męczących ćwiczeń. Ta powieść pokazuje mechanizm myślenia młodej dziewczyny w otchłani anoreksji. Ukazuje również ciemną stronę zaburzeń odżywiania. To przykre, że nie potrafimy zaakceptować siebie i dążyć do ideałów, jakimi są wychudzone modelki w rozmiarze 32. Szkoda, że dopiero, gdy spadniemy na samo dno, dociera do nas, że nie chcemy tak dłużej żyć. Zadziwia mnie fakt, że nawet śmierć przyjaciółki, która była spowodowana zaburzeniami odżywiania, nie uświadomiła Lii, że jej działania prowadzą do śmierci.
   Reasumując jest to jedna z najlepszych książek o anoreksji, jaką czytałam. Jestem pewna, że niejednokrotnie sięgnę po ta książkę.

OCENA: 8/10 (♥♥♥♥♥♥♥♥/♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥)
CENA: ok. 25 zł


Okiem recenzentki :)

sobota, 16 kwietnia 2016

"Trucicielka" - Eric-Emmanuel Schmitt

   "Trucicielka" to kultowy zbiór opowiadań Erica-Emmauela Schmitta. Te cztery opowiadania łączy poszukiwanie miłości, nadziei, namiętności oraz najskrytszych pragnień. Uczuć, które w jednej chwili wyzwalają nas, a w następnej doprowadzają do zbrodni. Bohaterowie nie są idealni i każdy z nich posiada jakiekolwiek zboczenia. Często potrafią wzbudzić lęk oraz strach.
   Pierwsze opowiadanie opisuje losy starszej kobiety, która jest podejrzewana o zabójstwo swoich trzech mężów, poprzez otrucie. Nikt nie zna prawdy. Większość wierzy, że jest morderczynią i widzą w niej sposób na wzbudzenie sensacji, jednak zdarzają się też tacy, którzy nie osądzają kobiety. Taką osobą jest nowy proboszcz. Tytułowa trucicielka wykorzystuje to, że widzi w niej poczciwą staruszkę, w dodatku głęboko wierzącą . Coraz częściej do niego przychodzi, aby porozmawiać i zdobyć zaufanie. Pewnego dnia wyjawia prawdę... Ksiądz nie wie co z nią począć. Trucicielka zabawiła się nim i odebrała mu jego niewinność...
   Drugie opowiadanie dotyczy pewnego marynarza, który dla pracy był w stanie poświęcić rodzinę. Jego życie zmienia się diametralnie w chwili, gdy dowiaduje się od swojego przełożonego, że jego córka nie żyje. Nie wiedział tylko która. Przerażony uświadomił sobie, że nie wszystkie darzył jednakowym uczuciem. Nie może skupić się na pracy, ponieważ cały czas rozmyśla nad tym, która córka umarła i jak poradziłby sobie ze śmiercią poszczególnej z nich. Odkrywa prawdę w chwili, gdy wraca do portu...
   Trzecie opowiadanie opisuje rywalizację dwóch młodych muzyków. Chęć wyrównania rachunków odkrywa mroczne kulisy życia ludzi, którzy mogli mieć wszystko, ale zmarnowali swój dar.
   Ostatnie opowiadanie dotyczy kulis życia za murami pałacu prezydenckiego. Pokazuje, jak żądza władzy może pochłonąć człowieka i jak bardzo może na tym ucierpieć drugi, bliski człowiek.
Ponad to książka została wzbogacona o pamiętnik autora, co jest tylko wisienką na torcie.
   Jak zwykle nie rozczarowałam się twórczością Schmitta. Są to cztery wspaniałe opowiadania, które łączy to, że bohaterowie dopiero w kryzysowych sytuacjach dostrzegli, co tak naprawdę jest dla nich najważniejsze oraz to, że z problemami zwracają się do św. Rity-patronki od spraw beznadziejnych. Przyznam, że nie przepadam za opowiadaniami, gdyż zawsze czegoś mi w nich brakuje i czuję ogromny niedosyt, kiedy je skończę, ale tak w przypadku tych czterech opowiadań nie było. Autor wyraził tak wiele... Ujawnił jak wiele niezliczonych emocji kryje się w człowieku. Każde opowiadanie było niewiarygodnie wciągające i poruszające. Nie potrafię wybrać najlepszego, gdyż wszystkie były tak samo dobre. Minęło trochę czasu, od momentu, w którym skończyłam tą książkę, ale nadal nie potrafię o niej zapomnieć, a to oznacza, że ta pozycja jest z pewnością warta polecenia.

OCENA: 10/10 (♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥/♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥)
CENA: 32, 90 zł
WYDAWNICTWO: Znak



Okiem recenzentki ;)

piątek, 18 marca 2016

"Dziewczyna w lustrze" - Cecelia Ahern

   "Dziewczyna w lustrze" to dwa opowiadania Cecelii Ahern. Jest to moje pierwsze spotkanie z tą autorką i przyznam, że nie było ono zbyt udane. Pierwsze opowiadanie pt. "Dziewczyna w lustrze" opowiada historię Lili, która jest przekonana, że jest niesamowitą szczęściarą, gdyż znalazła swojego wymarzonego męża. Jednak gdy w dniu ślubu na jaw wychodzi od lat skrywana tajemnica, ten dzień zamienia się w istny koszmar.
Drugie opowiadanie to "Maszyna wspomnień". Opowiada o pewnym mężczyźnie, który zbudował maszynę, której zadaniem jest zmienianie wspomnień. Kiedy utrapieni klienci przychodzą, aby uleczyć swoją duszę, ten podpina magiczne kabelki i już po wszystkim...
   Sądzę, że są to naprawdę przeciętne opowiadania... Nic nowego nie wniosły do mojego życia i nie zmusiły do głębszej refleksji. Pierwsze opowiadanie; "Dziewczyna w lustrze" było nawet w porządku i wydaje i się, że gdyby autorka rozwinęła tą historię, to powstałaby całkiem ciekawa powieść. Było dość niepokojące, aczkolwiek nic poza tym. Drugie opowiadanie; "Maszyna wspomnień" było banalne i oczywiste. Wkradł się w nie również chaos, który momentami bardzo przeszkadzał. 
   Reasumując to banał na banale i jakoś te dwa odpowiadania do nie niestety nie przemówiły... 

OCENA: 4/10 (♥♥♥♥/♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥)
CENA KSIĄŻKI: 19,49 zł
WYDAWNICTWO: Świat Książki 



Okiem recenzentki

niedziela, 6 marca 2016

PRZECZYTANI - luty 2016

   Najkrótszy miesiąc w roku dobiegł końca, a więc czas na podsumowanie lutego. W lutym przeczytałam sześć książek. Nie jest to wspaniały wynik, zważywszy na to, że miałam ferie, aczkolwiek miałam niewielkiego kaca książkowego. A więc pozycje, które przeczytałam to:

1. "Harry Potter i Więzień Azkabanu" - J. K. Rowling


2. "Spóźnione wyznania" - John Boyne




3. "Alchemik" - Paulo Coelho



4. "Tajemnica Pani Ming" - Eric-Emmanuel Schmitt



5. "Krąg" - Mats Strandberg/ Sara. B. Elfgren



6. "Dziewczyna w lustrze" - Cecelia Ahern 


Jestem również w trakcie czytania dwóch książek, które zaczęłam w lutym, a są to:

7. "Trucicielka" - Eric-Emmanuel Schmitt


8. "Etta, Otto, Russell i James" - Emma Hooper






niedziela, 21 lutego 2016

"Krąg" - Mats Strandberg, Sara B. Elfgren

   Co łączy Eliasa, Linneę, Minoo, Annę-Karin, Rebeccę, Vanessę oraz Idę? Na pierwszy rzut oka wydaje się, że nic, jednak gdy lepiej im się przyjrzymy, można dostrzec parę cech wspólnych. Wszyscy mieszkają w niezbyt wielkim i malowniczym miasteczku zwanym Engelsfors. Wszyscy chodzą do jednego liceum, w którym dyrektorką jest surowa i pedantyczna Adriana Lopez. Wszyscy mają problemy...
Elias jest uzależniony od narkotyków oraz cierpi na depresję.
Linnea szybko musiała się usamodzielnić, gdyż ma ojca alkoholika.
Rebecca cierpiała na zaburzenia łaknienia.
Anna-Karin była nękana w szkole, jednak z czasem stała się "niewidzialna" i nikt nie zwracał na nią uwagi.Oprócz tego ma mamę chorą na depresję.
Vanessa trwa w dość toksycznym związku. Jej relacja z chłopakiem jest bardzo dziwna. Ponadto z całego serca nienawidzi swojego ojczyma.
Ida usilnie próbuje być w centrum uwagi, poprzez bycie wredną. W zasadzie nie przepuści okazji, aby kogoś upokorzyć.
Minoo jest cichą i skrytą osobą, która nie lubi przebywać w tłumie.
   Kiedy w szkole zostaje znaleziony martwy chłopak, wszystko się zmienia. Nic już nie jest takie samo. Osoby, które wcześniej nękały go, nagle opłakują jego śmierć. To wręcz absurdalne.
Pewnej nocy, gdy na niebie pojawia się czerwony księżyc, dziewczyny spotykają się w parku. Nie wiedzą, jak i dlaczego się tam znalazły. Ponadto spotykają tam również woźnego ze szkoły, który oświadcza, że jest ich Przewodnikiem. Zdezorientowane dziewczyny bardzo sceptycznie podchodzą do tej sytuacji, jednak szkolny dozorca uzmysławia im, że drzemią w nich tajemnicze moce, a ich życiu zagraża ogromne niebezpieczeństwo. Aby przeżyć, muszą działać wspólnie, tworząc magiczny krąg.
   Przyznam, że ta trylogia zapowiada się bardzo obiecująco. Jeżeli pozostałe części są tak dobre, jak ta, to Mats Standberg oraz Sara B. Elfgren stworzyli coś naprawdę niewiarygodnie dobrego. Zacznę może od tego, że ta pozycja była bardzo wciągająca. Kiedy musiałam się od niej oderwać, myślałam tylko o tym, kiedy do niej wrócę. Każdy drobny szczegół został przemyślany, dopracowany i nie widać w tej książce przypadku. Dodatkowo jest szalenie zaskakująca i w pewnym momencie miałam ochotę rzucić to książką, gdyż autorzy uśmiercili moich ulubionych bohaterów, z którymi bardzo się zżyłam. Autorzy nawiązali również do współczesnych problemów, takich jak depresja, czy też "parcie na popularność". Jedyne co mi przeszkadzało, ale tylko na początku, było to, że strasznie "skakano" od bohatera do bohatera i wszystko mi się mieszało, jednak kiedy już się wkręciłam w powieść, nie stanowiło to dla mnie problemu. Reasumując mogę Wam gorąco polecić tą pozycję. Z niecierpliwością czekam, aż sięgnę po kolejne części.

OCENA: 10/10 ( ♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥/♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥)
CENA: 36, 90 zł
WYDAWNICTWO: CZARNA OWCA


Okiem recenzentki :)

 

poniedziałek, 15 lutego 2016

"Alchemik" - Paulo Coelho

   "Alchemik" to nowela brazylijskiego pisarza Paula Coelho. Książka opowiada historię pasterza z Andaluzji o imieniu Santiago. Pewnej nosy śni on o zakopanym, gdzieś w pobliży egipskich piramid skarbie. Ta wizja nie daje mu spokoju i przyśniła mu się po raz kolejny. Gdy przychodzi do pobliskiego miasteczka sprzedać wełnę ze swoich owiec, udaje się do Cyganki, która mówi mu, że powinien udać się w podróż do Egiptu aby odnaleźć skarb. Zawiedziony radami Cyganki udaje się na spacer po mieście. Spotyka pewnego starca, który przedstawia się jako Król Salem. Król równiez zachęca go do podróży. Ponad to twierdzi, że każdy człowiek ma swoją Własną Legendę, czyli jakąś życiową misję, którą powinien zrealizować, choćby za cenę największego poświęcenia. Santiago wyrusza w podróż..
     To moje pierwsze spotkanie z tym autorem. Czytając opinie na temat tej książki, doszłam do wniosku, że tą pozycję można, albo pokochać, albo znienawidzić. Zdania są bardzo podzielone, więc chciałam wyrobić sobie własną opinię. Pozwolę sobie w tym miejscu zacytować jedną taką opinię:


"Banalna, infantylna, nie wnosząca niczego nowego do świata książek. Zbieranina myśli, napisana jak dla dzieci, ale przez nie raczej nie zrozumiała. Czytana przez dorosłych, wzbudza zażenowanie."



                                                                                                                         źródło: lubimyczytac.pl

   Nie mogę się zgodzić z tą opinią... Wnosi bardzo dużo do świata książek i zmusza człowieka do refleksji. Może książka mnie nie zachwyciła, ale mogę powiedzieć, że była dobra. Pomimo, że ta książka ma trochę ponad 100 stron, spędziłam nad nią sporo czasu, ale nie dlatego, że ciężko się ją czytało. Otóż ta książka to jedna wielka alegoria. Wszystkiego trzeba się domyślić. Przyznam, że dopiero po 30 stronach zobaczyłam, o czym tak naprawdę jest ta książka. Zupełnie odcięłam się od rzeczywistości, gdyż ta książka przeniosła mnie w inny świat, a czy nie o to właśnie chodzi? Postać Młodzieńca zaimponowała mi. Większość ludzi dawno poddałaby się, ale nie on. Dążył do celu i nie zwątpił. Motyw Własnej Legendy bardzo mi się podoba i dzięki tej pozycji odkryłam odrobinę mojej legendy. Coś mi się wydaje, że ta pozycja nie pozwoli mi o sobie zapomnieć...

OCENA: 8/10 ( ♥♥♥♥♥♥♥♥/♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥)

CENA: 34 zł



Okiem recenzentki :)

niedziela, 14 lutego 2016

"Tajemnica Pani Ming" - Eric-Emmanuel Schmitt

   "Tajemnica Pani Ming" to kolejna książka autorstwa Erica-Emmanuela Schmitta. Jest zapisem rozmów pewnego biznesmena z tytułową Panią Ming, która jest tzw. babcią klozetową w męskiej toalecie w ekskluzywnym hotelu w Chinach oraz matką dziesięciorga dzieci, które zupełnie się od siebie różnią i nie mają ze sobą nic wspólnego. Wspomniany wcześniej biznesmen przybył do Chin, aby pozałatwiać parę spraw związanych z interesami, jednak to tylko wymówka, gdyż uciekł do Chin bojąc się odpowiedzialności, ponieważ jego partnerka spodziewa się dziecka. Pani Ming podczas rozmów opowiada o swoich niezwykłych dzieciach, których bardzo dawno nie widziała. Biznesmen zastanawia się, czy te opowieści, to nie tylko wytwór wyobraźni starszej kobiety, gdyż jak wiadomo, w Chinach można mieć tylko jedno dziecko. Jednak te wywody skłaniają biznesmena do głębszych refleksji. Czy zmieni swoje życie? Czy Pani Ming spotka swoje dzieci?
    To moje kolejne spotkanie z twórczością Schmitta i nie zawiodłam się. Ciężko nazwać tą pozycję książką, ponieważ ma zaledwie osiemdziesiąt stron i pochłonęłam ją jednym tchem w jakąś godzinę.To opowiadanie naszpikowane jest mądrościami, które podnoszą tylko poziom książki.Pani Ming jest czystym uosobieniem pozytywnego nastawienia do wszystkiego co ją otacza. Ponadto darzy wszystko i wszystkich ogromnym szacunkiem. A ta historia pokazuje co naprawdę jest ważne w życiu, a także uświadamia, że subiektywna prawda nie zawsze jest zła. Reasumując, książka bardzo mi się podobała. Jest lekka i bardzo przyjemnie spędziłam przy niej czas, ale zmusiła mnie również do zastanowienia się nad pewnymi kwestiami. Serdecznie polecam. :)

OCENA: 9/10 ( ♥♥♥♥♥♥♥♥♥/♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥ )
CENA: 23, 90 zł
WYDAWNICTWO: znak


Okiem recenzentki :)

czwartek, 4 lutego 2016

SMERFOWY TAG KSIĄŻKOWY

   Witajcie! :)
Z racji tego, iż jestem w trakcie czytania kilku książek, nie jestem w stanie napisać recenzji, dlatego też postanowiłam Wam to jakoś wynagrodzić. Bardzo spodobał mi się Smerfowy TAG książkowy, gdyż kategorie są bardzo ciekawe, a więc zapraszam. ;)

LENIWY SMERF:

Wybierz książkę, podczas której czytania zasnęłaś.

Kiedy czytałam bardzo późno i byłam zmęczona, zdarzyło mi się zasnąć przy nawet najciekawszej i wciągającej książce. Jednak taką książką, przy której zasnęłam z nudów jest "Niezgodna" Veronici Roth. Wiem, że są osoby, które uwielbiają tą serię i szanuję to, jednak mnie nie przypadła do gustu.



PRÓŻNY SMERF:
Wybierz postać, która dba o swój wygląd.


Hmm... Do głowy przychodzą mi tylko dziewczęta z "Rywalki" Kiery Cass, ale to chyba nic dziwnego, skoro walczyły o względy księcia.




ŻARTOBLIWY SMERF:
Wybierz postać, która ciągle żartuje.


Nie mogło być inaczej. Oczywiście w tej kategorii muszą się znaleźć Fred i George Weasley z Harrego Pottera. To dzięki nim ta seria jest przepełniona wspaniałym humorem.



MÓZGOWY SMERF:
Wybierz postać, która lubi czytać.


Pierwsza do głowy przychodzi mi Meggie z "Atramentowe serce" Cornelii Funke. To jaką miłością do książek pała ta mała dziewczynka jest niewiarygodne...




SMERFETKA:
Wybierz ulubioną postać żeńską.


Trudna decyzja... Bardzo lubię Lunę z Harrego Pottera, gdyż tak jak ona żyję we własnym świecie i jestem marzycielką.



GDYBYM  BYŁA  SMERFEM  NAZYWAŁABYM  SIĘ...
Mam bardzo złożoną osobowość, więc naprawdę nie mam pojęcia. Kocham książki, taniec, sztukę oraz rysowanie. Byłabym po prostu Smerfem Artystą.
A Ty jakim byłbyś smerfem?

Okiem recenzentki  ♥









poniedziałek, 1 lutego 2016

"Spóźnione wyznania" - John Boyne

   "Spóźnione wyznania" to powieść John'a Boyne, której akcja rozgrywa się podczas I wojny światowej. Ukazuje, że miłosierdzie wcale nie jest tak łatwo uzyskać, ale jeszcze trudniej je okazać, o czym przekonał się główny bohater powieści - Tristan Sadler. Samotny 17-latek wyruszył tam, gdzie słowo śmierć jest powtarzane niemal na każdym kroku. Otóż zaciągnął się do wojska, podając fałszywy wiek. Jak prawdziwy mężczyzna nie mógł się doczekać tego, aż zacznie się prawdziwa bitwa. Jednak po pewnym czasie on i jego koledzy zdali sobie sprawę, że są tylko pionkami w czyjeś grze. Dochodziła do nich świadomość, że mają zabijać z zimną krwią przeciwników, którzy są bardzo do nich podobni. Jednakże pierwsze spotkanie Tristana z czytelnikiem odbywa się, gdy ten jest bogaty w doświadczenia, a na jego sercu ciąży tajemnica, która nie daje mu spokoju. Wojna dobiegła końca, bohater przeżył i ma pewne zadanie do wykonania. Obiecał, że odda siostrze przyjaciela listy, które kiedyś do niego należały. W tym celu spotyka się więc z Marian Bancroft, której brat nie dożył końca wojny. Ich spotkanie obserwujemy naprzemiennie z obrazami, wypełniającymi wspomnienia bohatera, który opowiada jej o przyjaźni z Willem Bancroftem i jego ostatnich dniach. Było to dla niego bardzo trudne, gdyż darzył go specjalnym uczuciem. Każdego dnia modlił się, aby nic nie stało się Willowi - wtedy straciłby wszystko.
    Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością John'a Boyne, gdyż "Chłopiec w pasiastej piżamie" jest na liście książek do przeczytania. Przyznam, iż pierwsze wrażenie było bardzo dobre. Lubię powieści, których akcja toczy się podczas wojny. Autor stworzył coś genialnego. Niesamowicie oddał ducha I wojny światowej i czytając tą powieść, czułam się, jakbym była tam obecna i patrzyła na wszystko z góry. Ponadto pokazuje, jak trudna i skomplikowana może okazać się przyjaźń oraz jak może przeobrazić się w miłość dwóch mężczyzn. Niewiarygodne jest to, jak autor wykreował postacie. Nie chce się wierzyć, że główny bohater jest tak dojrzały, a przecież ma tylko 21 lat. Każde jedno przykre doświadczenie, które go spotkało, stara się docenić i to go umacnia. Jest to powieść, którą bardzo przyjemnie się czyta. Chociaż nie wiem, czy "przyjemnie" to dobre określenie, gdyż powieść ukazuje wiele okrucieństwa i nienawiści. W każdym razie zdecydowanie jest wciągająca i pochłonęłam ją jednym tchem. Drażniące może być dla niektórych to, że występują tam liczne retrospekcje, jednak ja uważam, że to czyni tą książkę wyjątkową. Zdecydowanie ta pozycja nie pozwoli mi o sobie zapomnieć na długi czas...

OCENA: 10/10 (♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥/♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥)
CENA:  39, 90 zł


Okiem recenzentki  :3

sobota, 30 stycznia 2016

PRZECZYTANI - styczeń 2016

   Z racji tego, iż styczeń dobiega końca czas na czytelnicze podsumowanie tego miesiąca. W styczniu przeczytałam 8 książek i zaczęłam dziewiątą. Nie jest to jakiś wspaniały wynik, gdyż zawsze mogło być lepiej, ale nie jest też najgorszy.
Książki, które przeczytałam, to:

1. "Malarz nadziei" - Lewis DeSoto

http://effyrecenzuje.blogspot.com/2016/01/malarz-nadziei-lewis-desoto.html


2. "Matylda" - Roald Dahl



3. "Zaliczenie z tragedii" - Elizabeth LaBan


4. "Dom tajemnic" - Chris Columbus & Ned Vizzini


5. "Moje Ewangelie" - Eric-Emmanuel Schmitt


6. "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" - J. K. Rowling


7. "Harry Potter i Komnata Tajemnic" - J. K. Rowling


8. "Szukając Alaski" - John Green


+ niedokończona pozycja

9. "Harry Potter i Więzień Azkabanu" - J. K. Rowling

Tak prezentują się przeczytani stycznia 2016. Już wkrótce na moim blogu pojawią się recenzje książek, które do tej pory nie zostały zrecenzowane.

Okiem recenzentki  :)





piątek, 22 stycznia 2016

"Moje Ewangelie" - Eric-Emmanuel Schmitt

  Kolejna książka, to dzieło Erica-Emmanuela Schmitta pt. "Moje Ewangelie".
Autor przedstawia swoją wizję Ewangelii, dokładniej moment ukrzyżowania i zmartwychwstania Jezusa. Książka składa się z dwóch opowiadań. Pierwsze dotyczy Chrystusa, który tuż przed śmiercią przeżywa moment zwątpienia . Drugie natomiast poświęcone jest Poncjuszowi Piłatowi, który próbuje znaleźć racjonalne wytłumaczenie cudu.
   Jezus (Jeszua) zastanawia się, jak to możliwe, iż to właśnie on jest Synem Bożym. Próbuje również znaleźć odpowiedź na pytanie, na czym polega Jego misja na ziemi. Ma pewne wątpliwości, ale doskonale sobie z nimi radzi. Sam próbuje je rozwiać, a kiedy jest już przekonany o własnych racjach, dopiero przekonuje innych. Z kolei Piłat nie wierzy w dokonane cuda "magika" i w każdym fenomenie doszukuje się spisku. Głównym utrapieniem Piłata jest to, dlaczego ciało Jeszui zniknęło. Piłata i Jezusa łączy to, że obaj mają tajemnice, na które nie potrafią znaleźć odpowiedzi.
   Ta książka to filozoficzne postrzeganie Ewangelii. Autor świetnie zagłębił się w emocje bohaterów, które mogły im towarzyszyć. Ponad to w książce można znaleźć odpowiedzi na nieraz nurtujące nas pytania, na które nie możemy znaleźć odpowiedzi. Książkę czyta się bardzo przyjemnie. Pochłonęłam ją jednym tchem i nie mogłam się od niej oderwać. Jest cieniutka, ponieważ ma zaledwie 150 stron i kiedy ją skończyłam, czułam ogromny niedosyt. Ogromne chapeau ba dla Schmitta.

OCENA: 9/10 (♥/♥)
CENA: 29 zł
WYDAWNICTWO: znak


Okiem recenzentki  :)



niedziela, 17 stycznia 2016

"Dom tajemnic" - Chris Columbus & Ned Vizzini

   "Dom tajemnic" to powieść opowiadająca o losach trójki rodzeństwa: Brendana, Kordelii i Eleanor. Kiedy wprowadzają się do nowego domu, nie mają pojęcia, co ich czeka. Pewnego dnia do ich drzwi puka sąsiadka, Dalia Kristoff, która jest córką właściciela domu. Okazuje się jednak, że to nie jest zwykła sąsiadka, lecz Wichrowa Wiedźma. W mgnieniu oka przenosi dom, do jakiejś tajemniczej krainy, a rodzice dzieci zniknęli w tajemniczych okolicznościach. W owym świecie czyhają na nich piraci, olbrzymy, Wichrowa Wiedźma, wojownicy i Król Burz. Aby powrócić do domu, mają do wykonania pewną misję, którą zleciła im Wichrowa Wiedźma. Jednak z biegiem czasu zaczynają odkrywać tajemnicę historii własnej rodziny. Czy uda im się wrócić do domu? Tego dowiecie się po przeczytaniu książki... ;)
   Ogólnie rzecz biorąc sięgnęłam po tą książkę, gdyż chciałam przeczytać coś lekkiego i to był znakomity wybór. Jednak jest to książka raczej dla dzieci w wieku 11-14 lat. Pisana jest bardzo prostym językiem, a akcja nie jest bardzo zawiła i rozwinięta. Bardzo dużo dzieje się na kartkach tej powieści, jednak książka jest bardzo przewidywalna i po przeczytaniu pierwszych kilkudziesięciu stron, można domyślić się, jak się zakończy, gdyż kończy się typowym happy-endem. Bardzo podoba mi się relacja łącząca rodzeństwo. Widać, że darzą się ogromną miłością i są w stanie zrobić wszystko, aby uratować resztę rodziny. Jednakże nie są tylko rodzeństwem, lecz są również przyjaciółmi. Zazdroszczę im tej więzi. Warto również wspomnieć o ilustracjach zawartych na kartkach tej książki. Są piękne i wiele wnoszą do tej książki.
Reasumując jest to książka, przy której można odpocząć i zrelaksować się. Może nie wywołuje za wiele emocji, ale miło można przy niej spędzić czas. Jestem pewna, że spodoba się młodszym czytelnikom.

OCENA: 7/10 (♥♥♥♥♥♥♥/♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥)
CENA: 34, 90 zł



Okiem recenzentki  :)

 

środa, 13 stycznia 2016

"Zaliczenie z tragedii" - Elizabeth LaBan

    "Zaliczenie z tragedii" to powieść opowiadająca o losach nieśmiałego licealisty - Duncana. Kiedy po wakacjach wraca do Szkoły Irvinga stoi przed nim nie lada wyzwanie. Otóż musi napisać tradycyjnie zadawany uczniom ostatnich klas referat o tragedii. Nie jest to proste zadanie, gdyż nauczyciel - Pan Simon - jest bardzo wymagający. Pisząc pracę zaliczeniową, Duncan przesłuchuje zostawione w pokoju przez poprzedniego lokatora - Tima - nagrane płyty CD, w których opowiada swoją historię i tłumaczy okoliczności tragicznego wydarzenia, które miało miejsce w minionym roku szkolnym. 
    Jest to powieść do bólu poprawna... Pisana bardzo prostym językiem, nie wniosła nic nowego i nie zmusiła do głębszych przemyśleń. Autorka nawiązała do ducha Szekspira, ale wydaje mi się, że to tylko dlatego, aby podnieść poziom powieści, co się jej z resztą nie udało. Postać Tima trochę mnie irytowała. Cały czas użalał się nad sobą i całe jego życie kręciło się wokół dziewczyny, która była dla niego niedostępna, gdyż miała już chłopaka, który śmiało mogę powiedzieć, że był strasznym dupkiem. Trzeba jednak przyznać, że postać Pana Simona jest całkiem intrygująca. Można by powiedzieć, że to dość ekscentryczny człowiek. Jednakże jest to jedyna postać, która wnosi coś do tej książki i wypowiada się z sensem. Bardzo podoba mi się również poradnik Pana Simona na ostatnich stronach, jak napisać pracę zaliczeniową z tragedii. Również podoba mi się motto szkoły: "WEJDŹ I ZNAJDŹ PRZYJAŹŃ". Owszem występuje w tej książce wiele wartości, m. in. przyjaźń, czy pierwsza miłość, jednakże autorka nie wykroczyła poza schematy i stereotypy. Reasumując jest to powieść, którą się przeczyta i się o niej po prostu zapomina. Spodziewałam się po niej dużo więcej.

OCENA: 5/10 (♥♥♥♥♥/♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥)





Okiem recenzentki  :D

niedziela, 10 stycznia 2016

"Matylda" - Roald Dahl

   Kiedy po raz pierwszy sięgnęłam po tą książkę miałam może 8 lat. Byłam zafascynowana tą powieścią i to właśnie dzięki niej zaczęłam tak dużo czytać. Chciałam być jak tytułowa Matylda...
   Matylda to pięcioletnia dziewczynka, która ma nadzwyczajne umiejętności i uwielbia czytać.W wieku kilku lat sięga po naprawdę ambitną literaturę, gdyż miała okazję zapoznać się z twórczością Dickensa, Steinbecka oraz Hemingway'a. Wychowuje się w rodzinie, która nie widzi świata poza oglądaniem telewizji.  Jej rodzice oraz brat twierdzą, że jest głupia, ponieważ dla nich czytanie książek to strata czasu, ale Matylda znalazła na nich sposób. Stwierdziła, że skoro dorośli mogą karać dzieci, to dlaczego nie może być odwrotnie? W końcu z półrocznym opóźnieniem zapisują Matyldę do szkoły, w której dyrektorką jest bezlitosna pani Pałka. Jej postępowanie można określić co najmniej jako nieetyczne, ponieważ ma bardzo specyficzny sposób na karanie dzieci. Przeciwieństwem pani Pałki jest pani Miodek, która jest pogodna, delikatna, wrażliwa. Od razu zauważa, iż Matylda to genialne dziecko i znajdują nić porozumienia.
   Mimo, iż to książka dla dzieci to bardzo ją lubię. Można przy niej odetchnąć, ponieważ jest bardzo lekka i przyjemna. Kocham ją za to, że bardzo ważną wartością dla głównej bohaterki jest właśnie czytanie i nabywanie nowej wiedzy. Polecam ją każdemu, kto kocha czytać, ponieważ jestem pewna, że odnajdziecie nić porozumienia z Matyldą.

OCENA: 8/10 (♥♥♥♥♥♥♥♥/♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥)
CENA KSIĄŻKI: 19 zł



Okiem recenzentki  :)


sobota, 9 stycznia 2016

"Malarz nadziei" - Lewis DeSoto

 "Malarz nadziei" to ponadczasowa powieść Lewisa DeSoto. Opowiada o losach Leo Millara, młodego paryskiego malarza, który po tragicznym wypadku postanawia uciec od problemów i na jakiś czas przenosi się na wyspę La Mouche. Zachwyca się pięknem dzikiej przyrody i stara się zapomnieć o stracie żony i synka. Poznaje tam równie utalentowaną, lecz udręczoną klarnecistkę, która od razu go intryguje. Jego zainteresowanie wzbudza również pewien chłopiec-Tobias, który jest niemową. Lorca (klarnecistka) i Tobias przypominają mu jego dawną rodzinę i dzięki nim próbuje uleczyć rany. Znajduje sobie zajęcie. Otóż w pobliskiej kaplicy zauważył obraz pt. "Miłość i Pielgrzym" Asmodeusa, który nadaje się do renowacji i za namową tamtejszego księdza podejmuje się jej. Jednak po dłuższym czasie stwierdza, iż to bez sensu, ponieważ może uszkodzić werniks. Postanawia się przełamać i na nowo odkryć istotę sztuki, ale nie zdradzę Wam w jaki sposób, gdyż ujawniłabym zakończenie.
    Z racji tego, iż sztuka mnie fascynuje jestem wręcz zauroczona tą powieścią. Jest ona idealna dla fanatyków sztuki, ale nie tylko. Jest w niej wiele wartości, które nie zawsze potrafimy docenić. Pokazuje, jak ważna w życiu człowieka może być sztuka i to jest piękne. Książka jest zaskakująca i nie spodziewałam się takiego zakończenia. Nie kończy się typowym happy-endem, ale główny bohater odnalazł szczęście, a to jest najważniejsze. Sądzę, że jest to książka z pewnością warta przeczytania i zapewniam, że po jej przeczytaniu długo będziecie na jej temat rozmyślać, gdyż nie jest to książka, o której po prostu można zapomnieć. 

OCENA: 10/10 (♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥/♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥)

CENA KSIĄŻKI: 34,90 zł



Okiem recenzentki  ;)